Shopping security
To miał być po prostu kolejny rozdział historii inspirowanej Dubajem… ale coś po drodze zaczęło się buntować. Zmieniłam proporcje, przesunęłam akcenty, odpuściłam oczywistość – i tak powstał BadBoy. Nie próbuje być kopią, nie gra w bezpieczne skojarzenia. Jest bardziej surowy, bardziej wyrazisty, trochę niegrzeczny. Zamiast gładkiej, perfekcyjnej tafli ma polewę o nierównej, niemal rzeźbiarskiej strukturze, z której wystają kawałki pistacji. Już w dłoni czujesz, że to nie będzie grzeczne doświadczenie – to baton, który nie wygładza charakteru, tylko go podkręca. Jest z wyglądu zadziorny, niedostępny, a jednocześnie bije z niego pewność łobuza, że i tak go pokochasz...
Pierwsze uderzenie to czekolada – gruba, mleczna, ale przełamana pistacjowymi drobinkami, które nadają jej ziarnistości i życia. Nie jest jedwabiście jednolita, tylko lekko chropowata, jakby zapraszała do tego, żeby ją przegryźć, a nie tylko rozpuścić. Pod zębami pęka zdecydowanie, zostawiając miejsce dla wnętrza, które zaskakuje od pierwszej sekundy.
Proteinowa masa nie idzie w oczywistą, ciężką czekoladowość. Jest jaśniejsza w charakterze, bardziej kremowa, z delikatną nutą kawy, która nie dominuje, tylko cicho buduje tło – jak śmietankowe lody kawowe, lekko słodkie, otulające, z subtelną goryczką na finiszu. To właśnie ta zmiana robi miejsce dla serca tego batona – pistacjowego nadzienia, które wychodzi na pierwszy plan bez żadnych kompromisów. To odejście od czekoladowego wnętrza pozwoliło mocniej wyeksponować smak pistacjowego nadzienia - z dużą ilością włoskich pistacji, i oczywiście z charakterystycznie chrupiącymi niteczkami egzotycznego ciasta kadayif - masa pistacjowa jest jednocześnie gładka i chrupiąca, słodka i słona.
A ono jest dokładnie takie, jakie powinno być: gęste, intensywne, pełne prawdziwych włoskich pistacji, z ich charakterystyczną, lekko wytrawną nutą. W tej masie zatopione są chrupiące niteczki kadayifu, które dodają struktury i sprawiają, że każdy kęs jest niejednorodny, żywy. Gładkość przeplata się tu z kruchością, słodycz z wyraźną, lekko słoną pistacjową nutą. To smak i doznanie, które zostaje, zmienia się, rozwija w ustach.
Na wierzchu wszystko domyka pistacjowa granola i drobne, kolorowe akcenty, które wyglądają lekko i wiosennie, ale nios kolejne warstwy chrupnięcia i kontrastu. BadBoy rozdaje karty, niesie zestawienie smaków, które grają ze sobą na jego własnych zasadach: tahini w tle daje subtelną, sezamową głębię, kawa podbija czekoladę, pistacje wchodzą z pełną mocą, a słoność i słodycz balansują się w sposób, który wciąga bardziej z każdym kolejnym kęsem.
***********
Rzemieślnicze batony proteinowe KoxBar - jedyne takie. Stworzone z miłości i pasji do smaku, aromatu, dobrego składu. Formuła każdego batona jest budowana od zera w naszej manufakturze, długo dobieramy składniki, proporcje, tak, aby maksymalnie zbliżyć się do koncepcji, która stanowiła inspirację dla danego batona. Z tego powodu batony różnią się masą, wielkością, kalorycznością, staramy się, żeby zawartość białka oscylowała wokół 20g w batonie - oprócz tego, że to słodkości, mają być też funkcjonalne z punktu widzenia osób aktywnych fizycznie. W składzie unikamy cukru, nadmiaru maltitolu oraz oleju palmowego.
Tworzymy batony takie, jakie sami chcemy jeść. Bez kompromisów.
Batony KoxBar dzielą się na nadziewane masą, kremem, musem lub owocami, takie, do których dodajemy kruche dodatki do wnętrza masy (orzechy i/lub ciasteczka). Jeśli chodzi o polewę, która stanowi najbardziej kaloryczny składnik batona, wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom przygotowujemy batony bez polewy, z pół polewą (tylko z wierzchu) oraz całe oblane czekoladą - nie używamy gotowych czekolad ani kuwertur (z wyłączeniem czekolady Ruby), jako polewy używamy czekolady proteinowej bez cukru przygotowywanej w naszej manufakturze, na potrzeby wegańskich batonów opracowaliśmy nawet nowatorską recepturę wegańskiej proteinowej czekolady bez cukru, z której jesteśmy niesłychanie dumni!
Czego już nie ma, tego już nie będzie!
KoxBary pojawiają się w Guiltfree raz na kilka tygodni, ze szczególnych okazji, są dostępne kilka dni i znikają na zawsze - w kolejnej partii będą już niemal zawsze inne smaki, bo życie jest zbyt krótkie, a lista naszych smakowych pomysłów zbyt długa, żeby się powtarzać - choć mamy swoich ulubieńców, z których nigdy nie zrezygnujemy, wiemy, że wkrótce będą i twoimi ulubieńcami :)
Ships within 48 hours · Estimated delivery Jul 1 - Jul 6
US$40
Get nowSign up to your membership to get coupons up to
15%
Get nowOpportunity to enjoy order discount up to 15% off
Top-Converting Item to Boost Your Average Order